Na pewno każdy z Was zna Kubusia Puchatka choćby ze słyszenia. To pluszowy miś o bardzo małym rozumku w czerwonej koszulce, mieszkający w Stumilowym Lesie, mający kilku przyjaciół. Co wyróżniało Kubusia oprócz koszulki? Ciągła ochota na małe co nie co... Problem polegał na tym, że "burczenie" brzuszka dopadało Kubusia w różnych sytuacjach i nie zawsze miał on możliwość coś przekąsić. A co za tym idzie? Kubuś często gęsto pożyczał sobie miodek od przyjaciół i pszczółek. ;) Bo przecież głodny miś o bardzo małym rozumku nie może pracować umysłowo z pustym brzuszkiem. Z tą pracą "na głodzie" u mnie jest podobnie. Jak chce mi się jeść to nie ma szans na efektywne myślenie. Jestem zła, sfrustrowana... i tak dalej, i tak dalej. Normalnie... żywy przykład piramidy potrzeb Maslowa. ;) Ale nie cieszcie się za szybko. Jestem pewna, że u większość (takiej większej większości) jest tak samo. Najpierw jedzenie potem praca. Ale kiedy ta ochota? U mnie jak u Kub...
Mamuśka F. i H. rozpoczynająca przygodę z testowaniem produktów. Krytycznym okiem o produktach ze wszystkich półek sklepowych.