Obecnie świat, w którym żyjemy obfituje w nowości, o których kilkanaście, no może kilkadziesiąt lat temu nasi rodzice, dziadkowie tylko słyszeli albo marzyli. To była dla nich taka PRZYSZŁOŚĆ - samochody na prąd, dotykowe telefony, kuchnia molekularna, modyfikacje genetyczne żywności, itd. Dużo by tego wymieniać.
Teraz my mamy swoją PRZYSZŁOŚĆ. ;)
Jako żywieniowiec i tester żywności chciałabym zatrzymać się na chwilę na GMO.
Co to w ogóle jest to GMO? Samo rozwinięcie skrótu, bez głębszego wnikania w temat, brzmi strasznie - organizmy modyfikowane genetycznie. Mi jak pierwszy raz usłyszałam tą nazwę przed oczami stanął szczur z uchem na grzbiecie stojący koło gigantycznej niebieskiej kukurydzy. :D
Więc zatopmy się w temat.
Dyrektywa 2001/18/WE1 , definiuje GMO, jako „organizm, inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony z wykorzystaniem technik inżynierii genetycznej w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych, na skutek krzyżowania i/lub naturalnej rekombinacji” [1]
czyli mówiąc wprost, są to organizmy, przy których coś grzebano w genach w warunkach laboratoryjnych. ;)
Po co? Główną intencją wprowadzania organizmów GMO jest wprowadzenie korzystnych zmian w organizmach, m.in.:wzbogacanie produktów w składniki odżywcze, usuwanie substancji szkodliwych, kształtowanie właściwości reologicznych (smak, barwa, zapach, konsystencja) produktów. [2]
czyli... zamysł jest taki, żeby poprawić jakość.
Prosty przykład: pomidory wolniej dojrzewające, bezpestkowe winogrona, słodka kukurydza
Inną sprawą jest to jak na to GMO patrzą ludzie. Jak wiadomo są ci, którzy będą otwarci na zmiany, ale znajdą się i tacy co mają mnóstwo pytań, mnóstwo obaw o szkodliwość tych produktów m.in.: negatywny wpływ na zdrowie człowieka, wpływ GMO na nasze geny, zaburzenia ekosystemu.
Przeciwnikami GMO są głównie konsumenci, którzy chcą kupować żywność bezpieczną dla zdrowia. Obecnie w Polsce wzrasta popyt na żywność ekologiczną i tradycyjną. [2]
Co w związku z tym?
Producenci idąc za tym trendem, robią wszystko, żeby zadowolić konsumenta. :) Na półkach jest coraz więcej produktów z informacją "bez GMO".
Jednym z takich bezpiecznych produktów jest Zottarella bez GMO firmy ZOTT. #zottarella #zottarellabezGMO
Teraz my mamy swoją PRZYSZŁOŚĆ. ;)
Jako żywieniowiec i tester żywności chciałabym zatrzymać się na chwilę na GMO.
Co to w ogóle jest to GMO? Samo rozwinięcie skrótu, bez głębszego wnikania w temat, brzmi strasznie - organizmy modyfikowane genetycznie. Mi jak pierwszy raz usłyszałam tą nazwę przed oczami stanął szczur z uchem na grzbiecie stojący koło gigantycznej niebieskiej kukurydzy. :D
Więc zatopmy się w temat.
Dyrektywa 2001/18/WE1 , definiuje GMO, jako „organizm, inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony z wykorzystaniem technik inżynierii genetycznej w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych, na skutek krzyżowania i/lub naturalnej rekombinacji” [1]
czyli mówiąc wprost, są to organizmy, przy których coś grzebano w genach w warunkach laboratoryjnych. ;)
Po co? Główną intencją wprowadzania organizmów GMO jest wprowadzenie korzystnych zmian w organizmach, m.in.:wzbogacanie produktów w składniki odżywcze, usuwanie substancji szkodliwych, kształtowanie właściwości reologicznych (smak, barwa, zapach, konsystencja) produktów. [2]
czyli... zamysł jest taki, żeby poprawić jakość.
Prosty przykład: pomidory wolniej dojrzewające, bezpestkowe winogrona, słodka kukurydza
Inną sprawą jest to jak na to GMO patrzą ludzie. Jak wiadomo są ci, którzy będą otwarci na zmiany, ale znajdą się i tacy co mają mnóstwo pytań, mnóstwo obaw o szkodliwość tych produktów m.in.: negatywny wpływ na zdrowie człowieka, wpływ GMO na nasze geny, zaburzenia ekosystemu.
Przeciwnikami GMO są głównie konsumenci, którzy chcą kupować żywność bezpieczną dla zdrowia. Obecnie w Polsce wzrasta popyt na żywność ekologiczną i tradycyjną. [2]
Co w związku z tym?
Producenci idąc za tym trendem, robią wszystko, żeby zadowolić konsumenta. :) Na półkach jest coraz więcej produktów z informacją "bez GMO".
Jednym z takich bezpiecznych produktów jest Zottarella bez GMO firmy ZOTT. #zottarella #zottarellabezGMO
Wszystkie produkty Zottarella wytwarzane są z surowców wolnych od GMO. Firma ZOTT poprzez niezależny instytut kontroluje zdeklarowanych przez dostawców mleka producentów pasz. ;) Wiemy więc, że produkty ZOTT są na pewno bezpieczne. ;)
Ponad to możemy wybrać sobie Zottarellę jaką tylko chcemy, bo do wyboru mamy wersję standardowej kulki 125g: Classic, Light i Basilikum (z bazylią) oraz wersje Minis 150g: Classic, Basilikum. :)
Jestem prawie pewna, że większość kojarzy mozzarellę tylko z pomidorem. To taki klasyk. Pomidory i mozzarella, posypane przyprawami. No i pizza. ;) Mozzarella na pewno kojarzy się z pizzą.
A ja wam powiem, że mozzarella pasuje nie tylko do pomidora. Mozzarella to taki "bezsmakowy ser", który rewelacyjnie się. I to jest właśnie jego zaletą, bo pasuje praktycznie do wszystkiego. ;)
Ja mozzarelli używam do różnych rzeczy. Na słodko, na słono, na zimno i na gorąco. Z owocami, z warzywami, z mięsem, z chlebem, z makaronem... długo by wymieniać.
Jednym z moich ulubionych dań jest zapiekanka makaronowa ze szpinakiem, mozzarellą, szynką dojrzewającą i wędzonym boczkiem.
Prosta i pyszna.
Składniki:
- makaron penne 500g (ja używałam bezzglutenowy),
- masło 20g,
- mleko 300ml
- śmietanka 100ml
- cebula 1 szt
- szpinak mrożony 125g
- szynka dojrzewająca 100g
- boczek wędzony 100g
- ser mozzarella 250g
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa, mielona papryka słodka
- Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na maśle. Szynkę i boczek pokroić w kostkę.
- Dodać mąkę i zrobić zasmażkę.
- Dodać mleko i śmietankę, energicznie mieszać do czasu aż sos zgęstnieje
- W międzyczasie ugotować makaron al dente.
- Sos doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową i papryką.
- Do sosu dodać szpinak, szynkę, boczek i połowę mozzarelli. Gotować do rozpuszczenia się sera.
- Ugotowany makaron odcedzić i przełożyć do żaroodpornego naczynia.
- Dodać sos do makaronu, wymieszać i ułożyć na wierzchu pozostały ser.
- Piec 25 minut w 180°C.
SMACZNEGO!! ;)
Na śniadanie zdecydowanie polecam mozzarellę w omletach.
Omlet ze szparagami:
Omlet z bazyliową mozzarellą i pomidorami:
Możesz jeszcze poszaleć z cukinią. ;)
Nie chcesz mozzarelli na ciepło? Zrób sałatkę! Idealna na kolacje i na grilla ze znajomymi. ;)
Sałatka z bazyliową mozzarellą, truskawkami, pestkami i pikantnym sosem. ;)
Lajt i nie Lajt Kaprese z mozzarellą, buraczkami, pomidorem i rukolą. ;)
Tak z mozzarellą bawię się ja. A Ty? Lubisz tylko z pomidorem? Czy też tak jak ja #kreatywniewkuchni?
[1]https://ec.europa.eu/health//sites/health/files/files/eudralex/vol-1/dir_2001_18/dir_2001_18_pl.pdf
[2] Kosicki J., Kosicka-Gębska M., Rośliny GMO i żywność genetycznie zmodyfikowana - nowość wzbudzająca ciekawność, nadzieje i obawy, ACTA, 135-149







Komentarze
Prześlij komentarz