Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

Coś, z czego nie zrezygnuje już nigdy.

Każdy miał w swoim życiu historię, którą niechętnie dzieli się z innymi i niechętnie o tym opowiada. Ja też mam. Nazwałam ją "Czasem kluska" ;) I ta historia trochę wpłynęła na moje życie teraz.  "Kluskiem" byłam od podstawówki, odkąd zaczęłam brać leki na alergie (nie mówiąc o tym, że zjeść też lubiłam i lubię do teraz) . Ale jak "bierzesz" to kilogramy przychodzą szybciej. A samoocena niestety spada. Szczególnie u dziecka, którego kolegów i koleżanki nie obchodzi, że jesteś "kluskiem", bo się leczysz. Po prostu jesteś "kluskiem" i już. No i "kluski" są brzydkie. Z reguły. Jak jeszcze na początku mi to nie przeszkadzało, to potem zaczęło boleć. Bo szczupłe koleżanki lepiej wyglądały we wszystkim. Bo dostawały kartki od kolegów na Walentynki. Bo tańczyły wolniaki na szkolnych zabawach. Co z tego, że z Tobą wszyscy rozmawiają ( szczególnie dlatego, że po prostu coś tam umiesz i zawsze dasz odpisać pracę domową) ? Li...