Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Akcja usunąć migdał..

Nie pamiętam, czy wspominałam, ale moje starsze dziecko miało mieć usuwany migdał. Dnia 6 sierpnia zabieg został przeprowadzony. Ale kosztem nerwów moich, męża i przede wszystkim dziecka. Z racji, że dni lecą bardzo szybko, a na zabiegi na kasę chorych trzeba sobie 'troszeczkę' poczekać, zdecydowaliśmy się na  operację prywatnie w jednym z miast pod Poznaniem u dosyć znanego w tych okolicach laryngologa. Koszt zabiegu niesamowity, jak na 15 minut roboty... W każym razie nie polecam.. Dlaczego? Otóż ów zabieg miał być przeprowadzony pod wpływem dość silnego znieczulenia po którym dziecko miało nie pamiętać dosłownie nic i nic nie czuć. A było zupełnie odwrotnie. Sobota, godzina 9, gabinet prywatny. Lekarz spóźnia się 15 minut. Dziecko dostaje dawkę znieczulającego syropku, po którym w ciągu chwili ma stać się otępiałe i tak jakby "pijane".... Mija 20 minut, a Dziecko jak stało tak stoi, czyta wszystkie literki w gazecie i zachowuje się normalnie. W związku z ty...